Mech to zdecydowanie nieproszony gość na dachach domu. Mimo tego, że może być swego rodzaju atrakcyjny wizualnie, to niestety szybko traci walory estetyczne, a co za tym idzie – także użytkowe. Niezależnie od tego, jakiego rodzaju pokrycie dachowe ma nasz dach – żadne nie jest w stanie całkowicie poddać się pojawieniu się mchów czy porostów. W większości przypadków pozostaje to kwestią czasu. Najbardziej podatnym pokryciem na pojawienie się mchu pozostają jednak dachówki ceramiczne bez polewy oraz cementowe, pozbawione warstw ochronnych. Po dłuższym czasie mech może zaatakować także dachy glazurowane o całkowicie gładkiej powierzchni – mowa o 15 latach od momentu położenia dachu.

Aby można było maksymalnie długo cieszyć się nienaruszonym stanem dachu, należy go zaimpregnować tuż po położeniu. Na rynku znaleźć można szereg preparatów nadających się do każdego rodzaju pokrycia – chronią zarówno przed pojawieniem się mchu, jak i pleśnią oraz szkodliwym wpływem działania promieni UV. Zanim jednak dach się zaimpregnuje – należy go najpierw dokładnie oczyścić.

Gdy jednak mech się pojawi – konieczne staje się oczyszczenie dachu. Do dachówek o gładkiej powierzchni wystarczy wysokie ciśnienie, woda oraz detergent. Tu warto jednak postawić na wynajęcie specjalistycznej ekipy, która szybko i skutecznie oczyści nasz dach. I co ważne – należy pamiętać, by gładkich dachówek pod żadnym pozorem nie szorować. W innym przypadku bowiem dojść może do zniszczenia pokrywającej ich powłoki ochronnej. Z kolei do dachówek porowatych najlepiej wykorzystać wodę ze specjalnym środkiem myjącym. Takie dachówki oczyszcza się poprzez szorowanie ich powierzchni za pomocą drucianej szczotki.