Zmniejszona elastyczność rynien po okresie zimowym, nawet jeśli nie będzie on obfitował w niezwykle niskie temperatury, będzie jednak widoczna. Dlatego też warto skorzystać z ciepłych powiewów wiosennego wiatru, przyglądając się ogólnej kondycji dachu po zimie, sprawdzić także stan i drożność systemu rynnowego. Wszystko po to, by móc zagwarantować optymalnie sprawny i bezpieczny sposób na odprowadzenie wody z naszego dachu.

W przypadku, gdy okap dachu jest na wysokości zaledwie 3 – 4 m, można samodzielnie podjąć się przeglądu stanu rynien, wykorzystując do tego zwykłej drabiny. Wejście na dach będzie nieuniknione zaś wówczas, gdy nasz dom ma także poddasze czy piętra. Najlepiej jednak oddać tę przyjemność wchodzenia na dach doświadczonym profesjonalistom z branży dekarskiej.

Jeśli zauważymy w oczyszczanych przez nas rynnach jakiekolwiek przecieki, będą one odznaką występujących pęknięć, których nie należy lekceważyć i trzeba by je było niedługo wymienić. W przypadku orynnowania metalowego można skorzystać z dostępnych na rynku samoprzylepnych taśm, w tym kauczukowej, silikonowej lub bitumicznej. Użycie skutecznego uszczelniacza dekarskiego również może być dobrym pomysłem choć „na przetrzymanie”. W sytuacji jednak, gdy uszkodzenia są dość znaczące – tutaj najlepiej sprawdzi się nawet samodzielne dokręcenie czy dogięcie haków nowych części. Jeśli z kolei uszkodzenia są naprawdę na ogromną skalę, nie pozostaje nic innego, jak od podstaw wymienić cały system odwodnienia dachu. Po przeprowadzonych starannie pracach jeszcze przez długi czas będzie można korzystać z funkcjonalności bezpiecznego dachu.